Tajemnicza fotografia

TAJEMNICZA FOTOGRAFIA
Czy to jest rodzinna fotografia Schetzerów?
Zagadka strychu Faronów

Kilka miesięcy temu, przeglądając rodzinne pamiątki fotograficzne, postanowiłam niektóre z nich zeskanować, a kopie podarować Wujom, Kuzynkom i Kuzynom. Wśród wybranych zdjęć znalazł się także starannie oprawiony, duży portret ślubny Moich Dziadków odnaleziony swego czasu na strychu rodzinnego domu w Mikołajkach, polskim miasteczku na Warmii i Mazurach (dawniej w Prusach Wschodnich należących do Niemiec), a teraz i od lat wiszący w mieszkaniu moich Rodziców.

Kto i kiedy wyniósł go i porzucił, czy też ukrył na strychu? Nie zastanawiano się nad tym. Odnaleziony przez moja Mamę, odkurzony, zawisł na ścianie w naszym mieszkaniu i pewnie wisiałby tak jeszcze przez wiele lat, gdybym nie wpadła na pomysł wyjęcia go z ram dla uzyskania najlepszego efektu skanowania.

Jakież było nasze zdziwienie, gdy okazało się, że pod wizerunkiem Dziadków kryje się inne zdjęcie, starannie wykonany w profesjonalnym atelier, zbiorowy portret dużej, najprawdopodobniej żydowskiej, rodziny, o którym nikt w naszej, współcześnie żyjącej, nie potrafi nic powiedzieć. Czyżby znalazł się tam przez przypadek? Czy umieścił go tam rzemieślnik oprawiający to ślubne zdjęcie? Po co? Dlaczego? Nie zrobili tego sami sportretowani na nim, bo przecież inaczej rozpoznałaby je moja Babcia.

Mogła to zrobić zatem wyłącznie Friderike Fahron, moja nie żyjąca od lat Prababcia, matka Dziadka i Seniorka naszej Rodziny. Po co i dlaczego? Czy trafnie domyślam się, że zrobiła to w latach trzydziestych dwudziestego wieku, chcąc przechować w ten sposób pamiątkę po szanowanym przez siebie żydowskim pracodawcy, który uratował siebie i bliskich w porę emigrując z III Rzeszy prawdopodobnie do USA albo do Palestyny, co już nie udało się pozostałym dziesięciu żydowskim rodzinom żyjącym w Mikołajkach krótko po dojściu do władzy w Niemczech Adolfa Hitlera i partii narodowych socjalistów. Może chciała zachować to zdjęcie nie narażając siebie i swoich bliskich na prześladowania za sprzyjanie wyjętym spod prawa przez ustawy norymberskie, bo za demonstrację takiej postawy uznałby samo posiadanie tej fotografii każdy hitlerowski urzędnik i szpicel?

Czy to jest zdjęcie rodziny Schetzerów z Mikołajek?

Z pytaniem tym zwracam się przede wszystkim do noszących to nazwisko na całym świecie oraz z nimi spokrewnionych i być może rozpoznających osoby tu uwiecznione, a przechowujących w pamięci wspomnienie o Mikołajkach i Mazurach jako o naszej wspólnej, starej, małej Ojczyźnie.

Kto pomoże mi odtworzyć historię tej fotografii i losy ludzi być może wplecione w także moją historię rodzinną?
Czy to nie z takich epizodów powstaje wielka Historia?

Geheimnisvolles Foto

MYSTERIOUS PHOTOGRAPH
Is this the Schetzer family?
The riddle of the Faron’s attic

A few months ago I went through my family’s old photographs and decided to scan some of them and to use them as nice Christmas presents for my uncles and cousins. Among these pictures was a beautifully framed big wedding picture of my grandparents. My mom found it some years ago in the attic of her parents’ house in Mikolajki (formerly Nikolaiken), a little Polish town in Masuria (earlier in Germany’s East Prussia). Now it hangs in my parents flat.
Who put it away and abandoned or hid it at the attic? This question was never asked. It would probably have decorated one of the walls at my parents’ flat for years, if I hadn’t had the idea to take it out of its frame to scan it.

Imagine my surprise when I discovered, that behind my grandparents' picture, an another image was hidden - a carefully arranged, photographed and developed portrait of an elegant family. Nobody in my living family knows who it is, nobody recognizes those people. But I have a speculation and keep asking myself how and why it landed behind my grandparents' picture. Is it a coincidence? Did the person who framed it just put it in there? Why? What for? I'm only sure that my grandparents didn't do it, otherwise my grandmother would recognize them.

So it only could have been Friderike Fahron - my great grandmother, my grandfather’s mom, who has passed away almost 40 years ago. What for and why? Do I guess correctly, that she did it in the 1930s to give shelter and hide a memento of a respected Jewish employer from the time before the war? Mister Schetzer - for this was this family’s name - was able to save himself and his loved ones leaving the Third Reich on time probably for either the USA or Palestine. The other ten Jewish families who lived in Mikolajki (Nikolaiken) shortly after Hitler came to power in Germany did not have so much luck. Maybe great grandma wanted to keep the picture without exposing herself and her family to danger for supporting or fraternizing with the cursed by the Nurnberg laws. Every Nazi clerk or snooper would interpret just keeping a picture like this as a demonstration of such an attitude.

Is this a picture of the Schetzer family from Mikolajki (Nikolaiken)?

I address this question mainly to people with this name all over the world and to their families and relatives, to persons who perhaps recognize someone in this picture. If they are the Schetzers, they preserve the memories of Mikolajki and Masuria, of their homeland, which is my homeland too.

Who can help me to reconstruct the history of this photograph and the fate of the people, the people whose history may be weaved into my family’s fate as well?
Isn't it true that big history is built of small stories like this one?


GEHEIMNISVOLLE FOTOGRAFIE
Ist das ein Familienfoto der Schetzers?
Ein Geheimnis auf dem Dachboden der Farons

Vor einigen Monaten arbeitete ich mich durch alte Familienfotos und beschloss, einige von ihnen einzuscannen und sie in elektronischer Form meinen Onkel und Cousinen zu schenken. Unter den ausgesuchten Fotos war auch ein sorgfältig eingerahmtes Hochzeitsportrait meiner Großeltern, das seinerzeit auf dem Dachboden des Familienhauses in Mikołajki, einem polnischen Städtchen in Masuren (ehemals Ostpreußen) landete, und seit einigen Jahren die Wand in der Wohnung meiner Eltern ziert.

Wer und wann hatte es bis auf den Dachboden weggeschafft und es dort verbannt oder versteckt? Diese Fragen wurden nie gestellt. Von meiner Mutter wiedergefunden, wurde das Portrait an die Wand gehängt und würde dort wahrscheinlich noch lange in aller Ruhe hängen, wenn ich nicht auf die Idee gekommen wäre, es aus seinem Rahmen zu nehmen, um es bequemer einscannen zu können.

Wie erstaunt war ich, als ich entdeckte, dass sich hinter dem Foto meiner Großeltern noch ein anderes verbirgt - ein sorgfältig und professionell aufgenommenes und in ein Passepartout aus Pappe eingerahmtes Portrait einer Familie, wahrscheinlich einer jüdischen, von dem niemand in unserer gegenwärtig lebenden Familie etwas sagen kann. Wie kam es dort hin? Durch Zufall? Hatte es jemand, der das Hochzeitsfoto eingerahmt hatte, dort platziert? Wozu? Warum?

Das Hochzeitspaar selbst hatte es mit Sicherheit nicht getan, sonst hätte meine Oma die Personen auf dem verborgenen Foto erkannt. Es könnte also nur Friderike Fahron, meine bereits verstorbene Urgroßmutter, die Mutter meines Opas, gewesen sein. Wozu und warum? Erahne ich es richtig, dass sie es in den 30. Jahren des XX. Jahrhunderts getan hatte, um so ein Erinnerungsstück an den geschätzten jüdischen Arbeitgeber zu bewahren, der es geschafft hatte, sich und seine Nächsten zu retten, indem er das Dritte Reich rechtzeitig verließ und wahrscheinlich nach Amerika oder nach Palästina auswanderte. Den zehn weiteren jüdischen Familien aus Nikolaiken, die dort kurz nach der Machtübernahme in Deutschland durch Hitler und die Nationalsozialisten lebten, hatten nicht so viel Glück. Vielleicht wollte Urgroßoma das Foto bewahren und gelichzeitig sich selbst und ihre Nächsten vor einer Beschuldigung wegen der Unterstützung oder des Sympathisierens mit den durch die Nürnberger Gesetzte Ausgeschlossenen schützen. Denn eben als eine Demonstration einer solchen Haltung hätte jeder Hitler-Beamte oder -Spitzel schon den Besitz eines solchen Fotos betrachtet.

Ist es ein Foto der Schetzer-Familie aus Nikolaiken (Mikołajki)?

Meine Frage richte ich vor allem an alle, die diesen Namen tragen und an ihre Verwandten, die möglicherweise jemanden auf diesem Foto erkennen. Wenn es die Schetzers sind, dann bewahren sie Erinnerungen an ihre Heimat - an Nikolaiken und an Masuren, die auch meine Heimat sind. Wer hilft mir, die Geschichte dieser Fotografie und das Schicksal dieser Menschen, das mit der Geschichte meiner Familie verflochten sein könnte, wiederherzustellen?
Sind es nicht eben solche Episoden, die die große Geschichte ausmachen?